Ostrożnie z nawozami – oto skutki przenawożenia azotem

przenawożenie roślin

Stosowanie nawozów jest dobre jeśli robimy to umiejętnie i z umiarem. Tutaj przedstawiamy najczęstsze skutki przenawożenia, które wpływa negatywnie nie tylko na kondycję rośliny, ale i na nasze zdrowie. Najczęściej przesadzamy z Azotem…

Azot jest niezbędny w rozwoju każdej rośliny. Uzupełniamy jego niedobory gdy liście zaczynają się zabarwiać na kolor różowawy, żółtobrązowy lub fioletowy. Częstym objawem jest również zbyt szybkie drewnienie łodyg.

Objawy przenawożenia azotem:

  • W takiej sytuacji rośliny bardzo szybko rosną, liście stają się ciemnozielone. Zbyt szybki wzrost zielonych części osłabia procesy związane z zakwitaniem oraz owocowaniem.
  • Szczególnie niebezpieczne jest przenawożenie jesienią, ponieważ ten sposób pobudzimy rośliny do szybkiego wzrostu, przez co nie zdążą przejść w stan zimowania. W wyniku tego roślina jest narażona na różne uszkodzenia mrozowe.

Jak ratować rośliny

Jeśli zauważymy, że roślina ma zbyt dużo azotu, spróbujmy go wypłukać poprzez częste i intensywne podlewanie oraz zastosowanie nawozów potasowych i fosforowych, które powinny załagodzić sytuację.

przenawożenie

źródło: pixabay.com

Skutki przenawożenia azotem

  • Odkładanie się niebezpiecznych azotanów w liściach warzyw takich jak: szpinak, rabarbar, sałata, pietruszka, kapusta.
  • Odkładanie się niebezpiecznych azotanów w korzeniach warzyw takich jak: seler, marchewka, rzodkiewka, buraki.
  • Przenawożone rośliny są niesmaczne.
  • Nie nadają się do kiszenia (ogórki, kapusta)
  • Rośliny nie nadążają z końcem wegetacji i zbyt późno wydają owoce
  • Trudniej je przechować.
  • Są szkodliwe dla dzieci i dorosłych
  • Drzewa owocowe oraz krzewy przenawożone azotem są wrażliwe na mróz, a także mniej odporne na szkodniki.

Ważne:

  • Nie nawozimy warzyw o krótkim okresie wegetacji.
  • Nawozimy warzywa o długim okresie wegetacji tylko w czasie trwania sezonu wegetacyjnego ale tylko nawozami w formie amonowej, np. mocznik, czy siarczan amonu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *